Wędka na suma - Tritium Catfish Live Bait

Czerwiec coraz bliżej a dla mnie czerwiec to czas suma. W połowie marca poszedłem do piwnicy odkurzyć sprzęt sumowy. Wyczyścić, zmontować zestawy, ogólnie dokonać oględzin. W ciemnościach powoli schodziłem do piwnicy gdzie postawiłem wędkę. Wyciągam rękę do włącznika światła w tym czasie zaliczam ostatni schodek. Równocześnie usłyszałem podwójne „pstrrryk!” To był włącznik światła i coś pod moją stopą. Tylko nie wędka, tylko nie wędka - powtarzałem w myślach bojąc się zerknąć pod nogi. Niestety wędka.

Stanąłem na szczytówce mojej wędki sumowej. Podniosłem, przyjrzałem się i w duchu wmawiałem sobie, że nic się nie stało – nie widać było uszkodzeń. Przeciągnąłem więc plecionkę przez przelotki, przymocowałem kołowrotek. Pociągnąłem za koniec żyłki żeby zobaczyć czy nie ominąłem którejś z przelotek. Szczytówka się lekko ugięła i ... trzask! Strzeliła w miejscu na które nadepnąłem.

DSC_0493.JPG

Podłamany popędziłem przed komputer. Trzeba było szybko uzupełnić braki w sprzęcie. Wyszukiwarka i różne hasła „ tani kij sumowy” „niedrogi kij sumowy” itp. W oczy rzuciła mi się wędka Tritium Catfsh Live Bait. Cena niecałe 200zł więc bardzo przystępna. Parametry również mi odpowiadały.
Długość 3,3m a więc dla mnie w sam raz. Na tyle długa aby móc reagować na odjazdy ryby w odpowiedni sposób. Jednak nie za długa. Mocne kije sumowe muszą ważyć a im dłuży kij tym większa waga. Paradowanie w nocy z ciężkim kijem przez kilkanaście minut może nieźle dać po łapach.
Ciężar wyrzutu 100-350g. Na nurt Wisły 300g to nie przesada a i poradzi sobie z wyrzutem sporego żywca.
Wędka składająca się z dwóch sekcji połączonych złączem typu spigot. Z jednej strony dla niektórych może być uciążliwa w transporcie. Ja jednak wyznaję zasadę im mniej części tym mniejsza szansa, że się coś zepsuje.

DSC_0810.JPG

Prócz samych parametrów w opisie producenta zaciekawiły mnie dwie sprawy a mianowicie.
W opisie można przeczytać, że wędka poradzi sobie z rybami o wadze nawet 100kg oraz przesuwany uchwyt między dolnikiem a pierwszą przelotką który ma ułatwić nam hol dużych ryb zwiększając dźwignię.

Kilka postów na forach, parę wiadomości prywatnych. Pozytywne opinie skłoniły mnie do zakupu. Po tygodniu mogłem już wymachiwać kijem na sucho. Po dwóch tygodniach nadszedł czas na pierwszą wyprawę na sumy.

DSC_0661.JPG

Na końcu plecionki hak 1/0 a na nim 3 pijawy. Zestaw poleciał do wody. Ciężarek 200g pędził jak rakieta w upatrzone miejsce. Rzucałem w główny nurt Wisły i pozwalałem aby zestaw spłynął do przykosy. Kiedy ciężarek się zatrzymywał skręcałem ok 2 metrów żyłki. Na pierwsze branie czekałem zaledwie kilka minut. Po krótkim holu na brzegu melduje się pierwszy wymiarowy sumik. Po kilku minutach brat bliźniak. Później półtorej godziny ciszy. Po przerwie na liczniku mam już czworaczki. Dochodziła godz 22 brania ustały w przeciwieństwie do komarów. Schowałem się więc do namiotu i z niego prowadziłem obserwację wędek. Przysnąłem. Rano ze snu wyrwało mnie ostre dzwonienie dzwoneczka. Wędka skakała po podpórce.

Szybkie zacięcie i rozpoczynam hol. Początkowo czułem kopnięcia w rękach ale szybko ustały. Przez chwilę myślałem, że ryba się spięła i holuję jakiś zaczep. Dopiero kilka metrów ode mnie sumik zaczął pokazywać na co go stać. Robił odjazdy na prawo i lewo. Przyznam szczerze, że chciałem troche przetestować wędkę więc pozwalałem na jego szaleńcze ataki. Po kilku minutach sumik już był na brzegu. Metrowej miarki na niego zabrakło a wagę oceniłem na ok 8 kg. To był ostatni sum tej wyprawy. W późniejszych dwóch wyprawach wyniki były podobne.

Niestety jak dotąd nie sprawdziłem tej wytrzymałości na rybach 100kg jednak z sumami o długości około 1m wędka radzi sobie z niesamowitą łatwością. Porządna plecionka i takie sumy idą na niej jak cielaki na powrozie. Mam nadzieję że jeszcze w tym sezonie zmierzę się z potężnym sumem który pozwoli dogłębniej poznać tego kija.

Na tę chwile z wędki jestem bardzo zadowolony. Cena jak na kij sumowy na prawdę niska. Wygodne rękojeści z materiału który nie ślizga się w rękach. Ciemne wykończenie blanku i kolor omotek sprawiają, że kij nie tylko solidnie się prezentuje ale i ładnie wygląda.