Podbierak spinningowo muchowy Robinson

Łowię głównie na rzekach. Wody stojące odwiedzam sporadycznie dlatego, że w moich okolicach jest ich bardzo mało. Każdy kto łowi na rzekach wie, że zazwyczaj trzeba się sporo nachodzić żeby złowić ładne ryby. Czasami trzeba wejść do wody, zwłaszcza za tymi największymi sztukami, które często trzymają się z daleka od brzegu i wędkarzy.

MVIMG_20190420_171511.jpg

Jedną z niezbędnych rzeczy przy brodzeniu i wędrówkach wzdłuż rzeki jest odpowiedni podbierak.
Podbierak taki powinien być lekki, poręczny odpowiednio wyprofilowany aby móc podebrać większą sztukę ale też żeby nie utrudniał chodzenia i operowania kijem.

Długo opierałem się przed takim podbierakiem. Wydawało mi się, że wystarczy podbieranie ręką. Częstsze wyprawy i coraz większe łowione sztuki wyprowadziły mnie szybko z błędu.

MVIMG_20190419_185806.jpg

Wyobraźcie sobie brodzenie do wysokości połowy uda. Zacinacie pięknego bolenia. Szybki sprawny hol i boleń jest już na wyciągnięcie ręki. Wyciągacie rękę a on dostaje sił i ostatnim odjazdem chce się uwolnić. Przepływa między nogami i czujecie kłujący ból. Boleń wbił Wam drugą kotwicę w nogę a na pierwszej sam nadal wisi i zaczyna się szarpać. Nieprzyjemne uczucie, wiem bo sam tak miałem. Niestety niewiele mnie to nauczyło. Przy kolejnych zaciętych rybach z każdą wychodziłem pod brzeg zanim podebrałem. Takie marsze po wodzie szybko płoszyły pozostałe sztuki.
Dopiero wtedy poszedłem po rozum do głowy i sprawiłem sobie podbierak spinningowo muchowy.

DSC_0983.JPG

Wybór padł na Robinson.
Podbierak o numerze katalogowym 86-PM-001 zwrócił moją uwagę gumowaną siatką. Dla mnie jest ona bardzo istotna. Po pierwsze ogranicza zaczepianie się zestawów, nie ma sytuacji, że kotwica plączę się w siatkę i trzeba odcinać grot żeby nie męczyć zbyt długo ryby. Nie jest to łatwe jak stoi się po pas w wodzie. Po drugie taka siatka nie nasiąka, szybko schnie i można bezpośrednio po łowieniu pakować ją do samochodu bez obawy, że za chwilę będzie cały „pachniał” rybami.

DSC_0868.JPG

Rama podbieraka wyłożona jest gąbką. Dzięki temu nie pokiereszujemy ramą ryb ani siebie a w dodatku kiedy podbierak wpadnie do wody nie stracimy go.

DSC_0864.JPG

Rękojeść jest dobrze wyprofilowana i dobrze leży w dłoni. Długa gumka z dwoma metalowymi karabińczykami umożliwia wygodne zapięcie podbieraka.

Wymiary podbieraka to:
Długość: 70 cm
Głębokość: 50cm
Rama: 50cm x 40cm
Średnica siatki: 8 mm

Od czasu kiedy mam podbierak znacznie poprawił się komfort wędkowania i ilość złowionych ryb. Nawet łowiąc z brzegu podbierak bardzo się przydaje. Nie ma sytuacji gdzie próbuję sięgnąć rybę ręką i po kilku nieudanych próbach ryba się spina bo dałem jej luz koncentrując się na rym żeby się nie wykąpać.

MVIMG_20190420_171012.jpg

Jeśli ktoś się zastanawia nad kupnem podbieraka spinningowo muchowego, lub nawet się nie zastanawia a wędkuje nad rzekami to szczerze polecam taki podbierak.